Cześć wszystkim!
Coś spokojniejszego. KLIKPostanowiłam sobie napisać coś na blogu, może dla zabicia czasu a może po prostu potrzebuję
powspominać te wakacje które niestety się kończą :( Za dwa dni rozpoczęcie roku szkolnego,
za trzy dni szkoła, kolejne 10 miesięcy nauki i strachu. W tym roku czekają mnie testy
gimnazjalne, jestem przerażona ,bo nie wiem czy dam radę a chyba jak każdy chciałabym napisać
ten test dobrze, iść do dobrej szkoły i zadbać o przyszłość, dogodne życie. Ale czy tak naprawdę
tego chcę? Czasami czuję się jakby był to wyścig szczurów, oczywiście wolałabym iść do liceum
niż do szkoły bez matury, ale z drugiej strony jest mi to aż za bardzo obojętne. Ludzie pędzą po
najlepsze wyniki, najlepsze kierunki na studiach, najlepsze prace i stanowiska, najlepsze domy
z wielkim basenem i drogim samochodem w garażu. Ja marzę o domku z drewna w lesie,
z kominkiem, półką na książki, drugą połówką i chociaż wiem ,że to wszystko jest możliwe to boję
się ,że dopadnie mnie ten pociąg do pieniądza, tego się najbardziej boję. Jedni podchodzą do testu
gimnazjalnego bardzo lekko, bez obaw, nauczeni. Drudzy podchodzą z lekkością pomimo
świadomości przygotowania spadającego do zera. Nie wiem do której grupy należę, chyba bardziej
podchodzę do testu gimnazjalnego jako testu który: albo otworzy mi drogę do spełniania marzeń i
robienia tego co kocham albo otworzy mi oczy na to co dzieje się w Polsce- czyli masa młodych
ludzi którzy pracują w zawodzie który ich tak bardzo nie uszczęśliwia. Po prostu nie chcę przez
kolejne dziesiąt lat pracować gdzieś gdzie nie jest moje miejsce
Znowu się rozpisałam ale w sumie chodziło mi o takie wprowadzenie, tematykę.
Wakacje spędziłam rozmaicie, mieszanka wybuchowa. Były to naprawdę ciężkie dla mnie wakacje
bo wprowadziłam wiele zmian w moje życie, pomimo tego jakie były, cieszę się z tego w jaki sposób
spędziłam te dwa miesiące.
Byłam z moją przyjaciółką Martyną na takim tygodniowym ''wypoczynku'' w Mławie obok
Warszawy u jej rodziny. Cieszę się ,że ten tydzień mogłyśmy poświęcić sobie, na wspólnych przejażdżkach po lesie, po polnych drogach, na basen i po prostu cieszyć się w pewnym sesnsie wolnością.
Wkleję teraz parę zdjęć z tego pięknego miejsca, kocham takie małe miasteczka-wsie, mają w sobie
coś tajemniczego co mnie do nich przyciąga. Lasy, pola, to coś co kocham w naturze.


Szkoda ,że wakacje się kończą, ja jednak wyczekuje ukochanej jesieni i zimy, wtedy zdjęcia
oddają ten wyjątkowy, chłodny klimat.
A wy? Cieszycie się z nadchodzących 10 miesięcy szkoły?
Dzięki, że coraz więcej ludzi czyta moje ''wypociny'' ,to bardzo motywuje.
Do następnej notki, hej.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz