środa, 9 listopada 2016

TOP#4 - Filmy które warto obejrzeć!

Cześć wszystkim!


Dzisiaj postanowiłam przed snem wystukać co nieco na blogu i stworzyć coś na prototyp 
serii TOP#4. Może nie jest to jeden z kreatywniejszych serii ,bo dużo ludzi przedstawia różne rzeczy pod tzw. Topką ,ale wychodzę z założenia ,że ile ludzi tyle opinii więc czemu by nie stworzyć własnej serii z własną ''topką'' godną polecenia : )

Na pierwszy ogień pójdą filmy. Filmy, bo kto ich nie lubi, ja jestem uzależniona od ich oglądania
jednak lubię filmy z głębszym sensem, ukrytym przekazem po którym nastaje tak zwana cisza w sali 
bądź wśród osób które go oglądają. Nie będę przedłużała i przedstawię wam właśnie takie 4 ulubione
filmy. 


#1 Sala Samobójców 


Piękny film ukazujący jak ludzie mogą wdeptać wrażliwego człowieka w ziemię, jak zwykłego
chwasta, śmiecia. Oglądając ten film bardzo wczułam się w bohatera Dominika, nie wiem z czego
to wynika. Może jak on uciekam się do internetu i żyję gdzie indziej. Dominik miał wszystko, rodziców, szofera, pieniądze, zdawał maturę, miał zaplanowane studia i każdą minutę jego życia. Niestety przez jedno wydarzenie na lekcji judo jego życie w szkole legło w gruzach. W internecie poznał tajemniczą Sylwię która wplątała go w Salę Samobójców gdzie wszystkie osoby chciały popełnić samobójstwo. Na początku Dominik tego nie chciał ale z każdym dniem kiedy wycofywał się z życia i zamknął w pokoju z laptopem i Sylwią zaczął zmieniać zdanie. Najgorsze jest to ,że rodzice nie zauważyli niczego, dopiero pod koniec przypomnieli sobie ,że nie wiedzą nic o Dominiku.. Niestety film kończy się tragicznie i trudno po nim pozbierać myśli, akurat ja tak miałam co nie oznacza ,że każdego wbije do krzesła. Film trzeba zrozumieć i trzeba zrozumieć, że jest wiele takich ludzi którzy potrzebują pomocy a my wdeptujemy ich w ziemię.. jak chwasty.



#2 Skazani na Shawshank
                      


Wzruszający film. Opowiada on o mądrym człowieku który został skazany na potrójne dożywocie
za zabicie żony i jej kochanka. Oczywiście Andy nie zrobił tego. Był zbyt wrażliwym człowiekiem.
Kiedy przywieziono go do Shawshank był gnębiony ale później znalazł przyjaciół, prawdziwych przyjaciół którzy nie wierzyli mu ,że jest niewinny. Kilka lat później przyjechał kolejny więzień który odmienił ich zdanie. Jednym słowem niewinny człowiek, kilkadziesiąt lat odsiadki w miejscu które zniewala i pragnienie ucieczki. Nie powiem jak było na końcu ,Ci co oglądają film wiedzą a Ci którzy nie- odsyłam do obejrzenia ,bo jest to piękny film.

#3 Zielona Mila



Produkcja która wyciśnie łzy oglądającemu do ostatniej kropli. Jest tak bardzo wzruszający ,że
człowiek zaczyna wierzyć w to, że takie rzeczy się niestety się działy. Paul jest jednym ze strażników na bloku śmierci w więzieniu Cold Mountain. Odprowadza on skazańców do celi śmierci korytarzem który wyłożony jest zieloną wykładziną, zwaną ''Zieloną Milą''.  Pewnego dnia zjawia się Johny Coffe - wielki czarnoskóry mężczyzna który został skazany za zabójstwo dwóch dziewczynek. Oczywiście był niewinny ,bo próbował je tylko uzdrowić tak jak strażnika i myszkę - Pana Jingles'a. Jego wizyta zmienia życie Paula i innych strażników. Film kończy się tragicznie i z drugiej strony pięknie. Zostawiam was z tym niedosytem abyście zobaczyli ten film.



#4 Dziewczyna z sąsiedztwa 



Smutny film o okrutnym potraktowaniu dziewczyny przez ciotkę która moim zdaniem miała wstręt do kobiet, pomimo ,że sama nią była. Nastoletnia Meg i jej niepełnosprawna siostra po stracie rodziców trafiają pod opiekę dalekiej ciotki Ruth, która wraz z synami nie ma wobec dziewczyn dobrych zamiarów. Meg znalazła przyjaciela z sąsiedztwa który przebywał u ciotki i jej synów z którymi się kolegował ,kiedy ciotka zaczęła torturować Meg wraz z synami to David czyli przyjaciel chciał ją uratować.. Niestety nie dał rady.. Film bardzo mocny i nie polecam osobą o słabych nerwach, ponieważ jest strasznie dużo drastycznych scen. Najgorszy był moment kiedy dowiedziałam się ,że film jest oparty na faktach i zdałam sobie sprawę z tego,że ciągle żyją tacy sadystyczni ludzie jak ciotka Ruth.


To już wszystko co przygotowałam na dzisiejszą Topkę dla was. Napiszcie mi koniecznie który film oglądaliście bądź obejrzycie. Możecie także podawać propozycje na następne notki z serii Top#4.  Ja się z wami żegnam. Papa!


                                                                                                                 








sobota, 22 października 2016

AUTUMN, SWEET AUTUMN.



                                                        Jesień. (KLIK)

Cześć wszystkim!

Dawno mnie tutaj niestety nie było. Problemy techniczne i nauka pochłonęły mnie 
po całości. Ale już jestem! Może jeszcze nie pisze notki na swoim laptopie jednak nie 
wytrzymałam już dłużej i muszę sobie jakoś radzić. Miesiąc nie było wpisów- ile wyszło
by z tego tematów. Teraz widzę z jaką odpowiedzialnością wiąże się prowadzenie bloga z i jaką 
systematycznością. Mimo wszystko dam radę. Nie straszne mi problemy techniczne!

Wracając do tematu notki który dzisiaj obrałam. Przyszła moja długo oczekiwana jesień.
Moja pora roku wraz z zimą, Wróciły do łask ciepłe herbatki i kawy a my przeprosiliśmy 
ciepłe swetry i kocyki. Ja jako miłośniczka rozmaitych skarpetek cieszę się czterokrotnie, ponieważ mogę je w końcu nosić- schować zwykłe białe stopki i wyjąć długie ciepłe w mopsiki :) W tej porze roku także zdjęcia wychodzą o wiele lepiej, nie trzeba grać światłem i ISO w ustawieniach ,ponieważ robi to przyroda. Kolorowe liście, mgły, piękne wczesne zachody i późne wschody słońca. A pro po przyrody to wszystko o tej porze roku jest takie klimatyczne, Wcześniej wspominane spadające kolorowe liście, mgły, gnijące kasztany i trawa, pomarańczowe dynie na straganach, kałuże, deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz. To wszystko może jest dla niektórych przygnębiające i dlatego nie lubią jesieni jednak mnie to jesienne przygnębienie wyzwala i jednym słowem- KOCHAM TO. Każda z 
rzeczy które uważam za piękne teraz do siebie pasują. Piękny dźwięk szeleszczących liści pod 
nogami w drodze ze szkoły. Piękny widok świeczek na tle klimatycznego wrzosu w pokoju wieczorem.
Piękne zdjęcia na Instagramie i Tumblr. Wszystko o tej porze jest takie piękne. Chciałabym aby ten
czas trwał w nieskończoność jednak ja nie trzymam nad tym ręki. Jedna z rzeczy która mnie cieszy po jesieni to chyba tylko zima i święta. 
   Teraz czas na porcję tych pięknych zdjęć dla których powstała notka  
  























    
                                         













        
              


Na samą myśl o stosie książek ,dużej ilości snu, dużej ilości spalonych świeczek i 
jeszcze większej ilości wykonanych klimatycznych, chłodnych zdjęć pragnę z całych 
sił krzyknąć KOCHAM JESIEŃ!
Chciałabym w pełni wykorzystać ten okres, chociaż wiem ,że tak wiele chwil umyka.. 





                                                                                                                                          










wtorek, 30 sierpnia 2016

Czas, który nam pozostał.


 Cześć wszystkim! 

Coś spokojniejszego. KLIK

 Postanowiłam sobie napisać coś na blogu, może dla zabicia czasu a może po prostu potrzebuję
  powspominać te wakacje które niestety się kończą :(  Za dwa dni rozpoczęcie roku szkolnego, 
  za trzy dni szkoła, kolejne 10 miesięcy nauki i strachu. W tym roku czekają mnie testy 
  gimnazjalne, jestem przerażona ,bo nie wiem czy dam radę a chyba jak każdy chciałabym napisać
  ten test dobrze, iść do dobrej szkoły i zadbać o przyszłość, dogodne życie. Ale czy tak naprawdę 
  tego chcę? Czasami czuję się jakby był to wyścig szczurów, oczywiście wolałabym iść do liceum 
  niż do szkoły bez matury, ale z drugiej strony jest mi to aż za bardzo obojętne. Ludzie pędzą po 
  najlepsze wyniki, najlepsze kierunki na studiach, najlepsze prace i stanowiska, najlepsze domy 
  z wielkim basenem i drogim samochodem w garażu. Ja marzę o domku z drewna w lesie, 
  z kominkiem, półką na książki, drugą połówką i chociaż wiem ,że to wszystko jest możliwe to boję
  się ,że dopadnie mnie ten pociąg do pieniądza, tego się najbardziej boję. Jedni podchodzą do testu 
  gimnazjalnego bardzo lekko, bez obaw, nauczeni. Drudzy podchodzą z lekkością pomimo 
  świadomości przygotowania spadającego do zera. Nie wiem do której grupy należę, chyba bardziej
  podchodzę do testu gimnazjalnego jako testu który: albo otworzy mi drogę do spełniania marzeń i 
  robienia tego co kocham albo otworzy mi oczy na to co dzieje się w Polsce- czyli masa młodych
  ludzi którzy pracują w zawodzie który ich tak bardzo nie uszczęśliwia. Po prostu nie chcę przez
  kolejne dziesiąt lat pracować gdzieś gdzie nie jest moje miejsce 
Znowu się rozpisałam ale w sumie chodziło mi o takie wprowadzenie, tematykę. 

Wakacje spędziłam rozmaicie, mieszanka wybuchowa. Były to naprawdę ciężkie dla mnie wakacje
bo wprowadziłam wiele zmian w moje życie, pomimo tego jakie były, cieszę się z tego w jaki sposób
spędziłam te dwa miesiące.
Byłam z moją przyjaciółką Martyną na takim tygodniowym ''wypoczynku'' w Mławie obok 
Warszawy u jej rodziny. Cieszę się ,że ten tydzień mogłyśmy poświęcić sobie, na wspólnych przejażdżkach po lesie, po polnych drogach, na basen i po prostu cieszyć się w pewnym sesnsie wolnością.
Wkleję teraz parę zdjęć z tego pięknego miejsca, kocham takie małe miasteczka-wsie, mają w sobie
coś tajemniczego co mnie do nich przyciąga. Lasy, pola, to coś co kocham w naturze. 






                                                                                                                             




                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   
                       
 


                                                                                                                                                                                                                         
                                                                                                                                                                                                 Chyba coś co najbardziej mi wychodzi- zdjęcia z ujęciami makro :)


Szkoda ,że wakacje się kończą, ja jednak wyczekuje ukochanej jesieni i zimy, wtedy zdjęcia
oddają ten wyjątkowy, chłodny klimat. 

A wy? Cieszycie się z nadchodzących 10 miesięcy szkoły? 

Dzięki, że coraz więcej ludzi czyta moje ''wypociny'' ,to bardzo motywuje. 
Do następnej notki, hej.